Wczoraj, dziś, jutro - czas nie ma znaczenia
14 sierpnia, 2005
Niebo zachmurzone. Lekki wiatr. Patrzę na wodę, która płynie już tyle czasu, tyle drogi. Od gór, aż tu - do środkowej części mojego kraju. Ile musiała przeszkód pokonać, ile razy jej los nie był pewny. Dokładnie tak samo, jak los każdego z nas - zwykłego, szarego człowieczka. Za mną scena, ludzie. Bawią się, śpiewają, piją piwo. Zdecydowanie za dużo piwa, jak na imprezę plenerową. Mam dość stania wśród nich i czekania aż ktoś mnie potrąci, ustępowania miejsca panom, którzy mają zdolność do przyswajania tandetnej muzyki, noszenia kilogramów srebra na szyi i nadgarstkach, obuwia i stroju całkowicie sportowego i przyjmowania specyfików wyprodukowanych specjalnie dla koni. Bo oni są duzi, mocni i mogą wszystko. A ja? Ja wolę unikać kontaktu, jaki by on nie był z nimi. Po co mi to? Wakacje są, więc po co spędzać pozostały ich czas na rehabilitacji?
W tle muzyka przybierała coraz bardziej na sile. Widać, że niektórzy chcą się bawić i ta zabawa im wychodzi. Ja jednak nie miałem na to ochoty. Zastanawiałem się, po co ja tu w ogóle przyszedłem. Dlaczego dziś musiały być te biesiady? Dlaczego nie wczoraj, dlaczego nie jutro? Wszystko przeciwko mnie - pewnie wam też takie myśli krążą po głowie od czasu, do czasu. Głupie, bo głupie, ale jednak takie... samo z siebie. Instynktowne rzec można.
Powrót do domu. Pisanie tego. Myślenie. Fikcja. Dziś było zupełnie inaczej. Było bardzo dobrze. Miło. Pozytywnie.
A przy okazji - nowy tekst na stronie Łam Zasady. Mam nadzieję, że bardziej przystępny, lepiej oddający ideę akcji, lepiej trafiający do niektórych ludzi. Ludzi, którzy lubią się czepiać.
Komentarze do wpisu "Wczoraj, dziś, jutro - czas nie ma znaczenia":
1.
riddle napisał(a):
15 sierpnia 2005, 01:23:04
Hehs, wtedy się nie czepiałem. Ale teraz jakoś lepiej to wchodzi.
2.
jbl napisał(a):
15 sierpnia 2005, 01:24:03
Mowa o akcji, mniemam. :>
3.
aletheia napisał(a):
15 sierpnia 2005, 02:00:32
mi sie dziś tak rzuciło na myśl na grillu u znajomych :) wprawdzie nie było kolesi z łańcuchami na szyi tylko znajomi, ale efekt był ten sam.
4.
ola napisał(a):
15 sierpnia 2005, 07:50:40
Ja nie rozumiem tej akcji. Jest bezsensu. Do czego ona ma niby skłaniać? Ktoś odważy się powiedzieć nie? Do ważnych decyzji i określenia siebie trzeba dojrzeć i żadne akcje nas do tego nie skłonią. Ci którzy mają swój rozum wiedzą co mają robić i jak postępować,a Ci co nie mają to zapewne przez tę akcję oświecenia nie dostaną.
5.
jbl napisał(a):
15 sierpnia 2005, 11:38:13
Przede wszystki nakłaniamy do...
"Tak, tak... do myślenia. Czegoś, co jest takie ludzkie, a przez ludzkość czasem w ogóle nie wykorzystywane. Smutne, ale prawdziwe."
A, żeby wyjaśnić o co tak naprawdę chodzi w akcji nie wystarczy komentarz z mojej strony, jako odpowiedź na Twój. Przynajmniej tak mi się wydaje.
6.
ola napisał(a):
15 sierpnia 2005, 11:44:31
I jesteś pewien, że jest to właściwie przez ludzi odbierane? Bo ja nie...
http://log.jogger.pl/#e139889
O to chodzi?:)
7.
jbl napisał(a):
15 sierpnia 2005, 11:52:23
Nie wiem. Chodzi o to:
http://jiobel.jogger.pl
:D
8.
ola napisał(a):
15 sierpnia 2005, 11:56:02
Może ja za stara jestem na takie akcje:D
9.
jbl napisał(a):
15 sierpnia 2005, 11:58:11
A może po prostu na samym początku nastawiłaś się do owej sceptycznie i teraz ciężko Cię przekonać, nawet racjonalnymi argumentami.
// A tak w ogóle, to nie mi Cię przekonać, a sama się przekonać (żeby wszystko było tak w zupełności ok). ;-)
10.
ola napisał(a):
15 sierpnia 2005, 12:00:24
Nie po prostu do łamania zasad które mi nie odpowiadają i nie są ze mną zgodne, nie trzeba mnie namawiać, po prostu się do niech nie stosuję:)
Dodaj komentarz: