Bo wieczór dobry jest!

22 października, 2005

Tak jak kiedyś podniecałem się każdą nową książką Dana Browna, tak teraz mogę powiedzieć, że czytając ostatnią nudzę się strasznie. „Zwodniczy punkt”, albo został źle przełożony, albo tak napisany w oryginale, że czytając chce się odłożyć ową. Już nie ma tej nowości, która była w poprzednich książkach tego autora. Nie dowiaduję się czegoś nowego na temat spisku wszechświatowego, nie ma elementu zaskoczenia. Wszystkie elementy są tu, owszem, zręcznie poskładane, ale nie ma, powtórzę po raz kolejny, „powiewu świeżości”, czegoś nowego, czegoś, co byłoby w stanie przyciągnąć uwagę czytelnika na dłużej niż 30 minut. Powielanie schematów, które się sprawdziły wcześniej to jednak nie jest dobre posunięcie, bo strasznie to irytuje i nudzi. Czytelnika, który sięga po raz pierwszy do tego autora może rzeczywiście zaciekawić i wciągnąć, ale jeśli czyta się 3, czy 4 z kolei jego książkę to jednak (niestety) jakieś tam elementy z poprzednich zostają. Możliwe są wtedy porównania i odniesienia, co pozytywnie nie wpływa na wrażenia.

Konkurs konkursu piosenki Eurowizji – czyli jak przyciągnąć kolejną porcję nicniemającychdorobotywidzów™ i wyciągnąć kasę od owych. Ja podziękuję i zagłębię nosa w książce ;-) – chociaż na te 30 minut do czasu, mam nadzieję, śmiesznej komedii w Polsacie „Formuła”.

Acha! – co do ludzi, którzy ogłaszają wszem i wobec, że opuszczają (do czasu) skromne progi joggera – mówię papa. Bo cóż innego pozostało?

Edit: To jednak nie była komedia. Ale film dobry.

Komentarze do wpisu "Bo wieczór dobry jest!":

1. wassago napisał(a):
22 października 2005, 23:14:06

Oby tylko „do czasu”. Pozdrawiam i powodzenia!

2. Nina napisał(a):
26 października 2005, 13:16:07

Ja cieszę się, że swego czasu przeczytałam najpierw Cyfrową Twierdzę Browna, po tej lekturze Kod Leonarda da Vinci był miłym bardzo zaskoczeniem. Jestem dopiero w połowie Zwodniczego Punktu, ale i tak uważam, że jest on zdecydowanie lepszy od Cyfrowej Twierdzy, którą czytając dopiero po Aniołach i Demonach oraz Kodzie Leonarda, z pewnością wyrzuciłabym do kosza :>

Dodaj komentarz: