W wolnej chwili sumuję
03 grudnia, 2005
Wczoraj wieczorem sobie usiadłem na sofie swojej, włączyłem muzykę, która w żaden sposób mnie nie wciągała ani nie drażniła. Kompletna ignorancja otoczenia. Neutralność.

Miałem zamiar przeczytać trochę opowiadań, ale nie szło mi to zupełnie. Krążyłem po sieci, czytając albo jakich wyborów dokonali joggerowcy, albo śmiejąc się z komentarzy na DigArcie, albo… Właśnie – wczoraj czytałem własnego jogga. Od samego początku, wraz z komentarzami. Zdziwiłem się bardzo. Ktoś kiedyś powiedział mi, że własnej zmiany nie zauważymy. A ja właśnie zauważyłem takową, bardzo wyraźną i znaczą. Czy była to zmiana na lepsze? – nie mam pojęcia, ale coś mi mówi, że tak. Że dorosłem, że przeszedłem taką swoistą metamorfozę. Widać ją zwłaszcza na wyższych poziomach, ale nie powiem – poziom 0. też się zmienił i zmieniły się przede wszystkim wpisy na nim.
Zresztą – nie mi to oceniać. Ja mogę tylko podsumować.
Komentarze do wpisu "W wolnej chwili sumuję":
1.
ola napisał(a):
04 grudnia 2005, 10:59:34
świat jest piękny?:)
2.
Pomek napisał(a):
05 grudnia 2005, 23:31:56
A ja raz włączyłem archiwum GG (aktualnie Konnekta) i tak patrze, patrze i się dziwie że ja taki byłem.
3.
jiobel napisał(a):
06 grudnia 2005, 18:07:18
Ola - jak bardzo mi się to skojarzyło z wpisami z początków tego jogga. Jak bardzo za bardzo. ;-)
Dodaj komentarz: