Inny od reszty (wpisów)
25 stycznia, 2006
Tak, temat mojej nienormalności był poruszany w tym miejscu bardzo często. Przeze mnie samego, jak i też przytaczane (też przeze mnie – paradoks) wypowiedzi osób, które w jakiś tam sposób były wstanie mnie poznać. Przez rok tu pisania podkreślałem swoją nienormalność, inność. Można również to określi inaczej, mianem alienacji. Nie należałem do ogółu – sam to zauważałem, czułem, jak również ten ogół wspominany na początku. Moja inność, odmienność wcale przeze mnie nie była odbierana negatywnie, jak również nie była dla mnie oznaką lepszego ja . Po prostu. Jedni określali mnie tak myśląc pozytywnie. Dla innych połączenie mnie i odmienności było określeniem pejoratywnym. A co ja myślę? Po prostu – jestem dziwny (i to chyba jest najlepsze określenie Błażeja, czyli mnie ;-)).
Ci, którzy siebie nazywają odmiennymi, bo tak należy, bo taka moda, bardzo często łączą to słowo z innym, wcale nie takim oczywistym i idącym w parze z tym pierwszym, a mianowicie – lepszy. Kto powiedział, że tak jest? Kto to stwierdził? Czy jeśli na siłę staramy z siebie zrobić odrzutka, odmieńca, to mimowolnie dodajemy sobie czegoś lepszego? Czy staramy się odciąć od tej całej zbitej szarej masy? Bo należeć do kasty szarych ludzi, którzy w opozycji do różowości tego świata żyją – tak należy.
Kiedyś nie do pomyślenia było być innym. Jeśli już taki byłeś, wcale pozytywnie nie musiałeś się czuć. Można powiedzieć – wcale nie tak różowo. Dziś, patrząc na świat z perspektywy czasu zauważamy, że tworzą go (i mam tu na myśli dosłowność tego słowa) ludzie inni niż reszta. I w tym przypadku połączenie tych dwóch słów, a więc odmienności i lepszego ja jest jak najbardziej odpowiednie i prawidłowe.
Napisałem to dla siebie. Żeby swoją, paradoksalnie, odmienną szarość jeszcze bardziej odmienić i poszarzyć. Pod wpływem wpisu i komentarzy w Imbrykowym marudniku. Tam jest więcej, lepiej. Żeby modnie to ująć – jest inaczej. :-)
Komentarze do wpisu "Inny od reszty (wpisów)":
1.
zx napisał(a):
25 stycznia 2006, 10:57:27
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że takich ludzi nie łato znaleźć komuś z zewnątrz - czy byłby inny, czy nie - bo inność taka chodzi podziemiem...
2.
Al. napisał(a):
25 stycznia 2006, 19:34:56
Problemem naszego przerzucającego się na postmodernizm świata jest utrata tożsamości, do której tak bardzo przywiązała nas kultura. Najłatwiejszym sposobem na jej odzyskanie jest odróżnienie się od masy, powiedzenie: o, tu jestem inny! Inny znaczy ciekawy, niedostępny, fascynujący, słowem - lepszy.
Z drugiej strony, inność nam ciąży i za wszelką cenę staramy się gdzieś przynależeć, tworzyć całość z ludźmi podobnymi do nas. Też innymi.
Do tej różowej części świata jeszcze potrzeba inności po prostu nie dotarła. Pytanie tylko, w krórym ze światów jest lepiej/łatwiej żyć - w tym szarym czy w tym różowym...
3.
ola napisał(a):
26 stycznia 2006, 17:15:31
Jesteś inny czy też dziwny ale to akceptujesz, zdajesz sobie z tego sprawę i pewnie dlatego akceptuje to również przynajkmniej cześć Twojego otoczenia, są jednak inni którzy nie zdają sobie sprawy ze swojej inności i "dostają po twarzy" od społeczństwa zupełnie nie wiedząc za co i dlaczego, brak akceptacji powoduje, że tulą się w sobie i boją brać Coś od świata bo myślą, że im się nie należy. Czy oni są modni? Pewnie są różne rodzaje inności, dziwności, jedne pomagają w znalezieniu miejsca w społeczności dla siebie inne to wręcz uniemożliwiają.
4.
D. napisał(a):
26 stycznia 2006, 17:40:18
Żaden człowiek nie ma prawa określać się mianem lepszego od innych. Może być tylko bardziej lub mniej ludzki - a miernikiem tego jest stosunek do innych.
Dodaj komentarz: