Co zauważyć da się ostatnio, to chęci. Chęci autorów blogów, by właśnie to ich miejsce sieciowe, pamiętnik, dev-log, dziennik, myślnik stał się popularny, poczytny, by można go było zaliczyć do grona najlepszych miejsc w sieci. Coraz bardziej zauważam, albo coraz bardziej uwidacznia się podział na blogi, gdzie ludzie piszą, bo chcą – dla siebie, dla znajomych, tak po prostu i blogi, które niejako stają się miejscem dla innych, tak zupełnie i całkowicie.

Coraz więcej osób stara się być mentorem, jeśli to rzeczywiście dobre słowo, dla innych. Jeśli w blogowaniu widzi nie tylko pisanie notek opisujących poranek, południe i wieczór w sposób tendencyjny i zwykły, ale możliwość wypisania się, stworzenia czegoś, przekazania posiadanych wiadomości – to nowo powstały weblog ma szanse na bycie jakimś, na zapamiętanie adresu przez czytelnika i, co najważniejsze, powroty owego. Bo cóż znaczy pojedynczy klik i zapomnienie?

Na blog.pl najbardziej poczytne blogi mają po setki komentarzy, tysiące linków prowadzących właśnie do nich. Na blog.onet.pl komentarze z prośbami o komenty. Gdzie indziej jeszcze różnego rodzaju świecące, migające, błyszczące avatarki z przyjaciółmi. Wszystko zależy od typu bloga. Na jogger.pl, czyli serwisie, gdzie to miejsce się znajduje się wyznacznikiem popularności jest określona liczba osób śledzących, znana tylko i wyłącznie właścicielowi (chyba, że z jakiś powodów ujawnił ową). Do tego dochodzą jeszcze pozycje w blogrollu i pagerank rośnie. :-)

Jednakże ostatnimi czasy jest również inny wyznacznik obejmujący wszystkie te serwisy. 10 przykazań – czyli serwis, którego temat już poruszałem na tym blogu. Autorzy dzienników, albo rzeczywiście zaczęli się starać, żeby tam trafić, albo kilka wpisów, które dane mi było przeczytać to tylko wyjątki nie potwierdzające całości. Zastanówmy się jednak, czy rzeczywiście serwis skupiający polską blogosferę może, i czy jest wyznacznikiem jakości bloga.

Jak na razie jest mało dodanych miejsc do owego. Może to świadczyć o elitarności tam należących, albo o braku czasu prowadzących, bo o takowym fakcie również dane mi było czytać. Tak więc – nie wiemy jak jest naprawdę.

10 przykazań opisuje się jako skupisko najlepszych weblogów w sieci. Tak też mogą myśleć autorzy owych, należących do tego serwisu. Czy wpływa to na ich sposób pisania w jakikolwiek sposób? Nie wiem – proces katalogowania (przepraszam – tagowania) w tym serwisie jest za krótki, żeby cokolwiek uogólniać.

Fakt jest jednak taki, że jeśli nie przybędzie różnego rodzaju miejsc sieciowych tam, które da się śledzić, to dla mnie będzie to kolejne martwe miejsce. Bo co mi z tego, że jest, jak nie dla mnie?

Komentarze do wpisu "Nowa jakość i jej wyznaczniki":

1. ... napisał(a):
28 stycznia 2006, 07:49:33

...o "wielkości" człowieka świadczy to, że w ogóle myśli o wielkości...

/...taka tam 3kropczasta myśl średniozłota ;) dawnymi czasy już uknuta zresztą, a pasująca zamiast komentarza tu i teraz aż nadto chyba.../

...przy okazji spytam: co to jest ten blogroll..? ...trza się dokształcać w końcu, nieprawdaż..? ;)

2. jiobel napisał(a):
28 stycznia 2006, 10:05:22

Taka lista do bloczqooff odwiedzanych przez nas. U mnie *jeszcze* tego nie ma. ;-)

3. ... napisał(a):
28 stycznia 2006, 11:07:10

...czyli to coś, co ja nieumiejętnie linkownią nazywam i czego u mnie też nigdy nie było ;)
...to coś, z czego się tak łatwo pod wpływem chwili wywala znielubianych i wstawia na piedestał wyniesionych...

...może i dobrze, iż *jeszcze* nie ma i u Ciebie :)

4. da.killa napisał(a):
28 stycznia 2006, 14:31:49

Chłopaki naprawdę nie mają czasu, żeby przerobić zgłoszenia jakie dostają, tym bardziej, że każdy może zgłosić jakiegokolwiek bloga. Sam zgłosiłem z pięć, albo lepiej. :)

Jeżeli weźmie się pod uwagę, ze prowadzą to tylko dwie osoby, które poza praca znajdują czas na rozwijanie serwisu, to trzeba po prostu podejść ze zrozumieniem i czekać na pojawienie się kolejnych blogów na 10p.

Najlepiej z zasubskrybowanym RSS z listą nowych blogów :)

5. Al. napisał(a):
28 stycznia 2006, 16:13:40

Co właściwie stanowi o jakości bloga? Jego treść czy jego poczytność? Nie da się ukryć, że są to odmienne kwestie. Tak samo jak z prozą - Dana Browna czytają miliony, drugie miliony krytykują go za komercjalizm. Jeśli dobrze rozumiem, o tym, czy dany blog dostanie się do 10ciu przykazań decydują jego założyciele. Z jednej strony jest to jury bardzo ograniczone, z drugiej - można mieć obawy co do jakości tych "najlepszych", gdy wybierane będą przez czytelników.
A żeby zagwarantować jako taką obiektywność w wyborze elity blogosfery należało by zawiadomić o 10ciu przykazaniach wszystkich czytających i piszących blogi, bo informacja o istnieniu serwisu jak na razie do niewielu dotarła.
I jeszcze tylko: To UK bloggers 'blogroll' sounds like 'bog roll' — a slang term for toilet tissue — leading to speculation that the name derived from the long, list-like nature (and dubious quality) of some inter-blog link lists. (http://en.wikipedia.org/wiki/Blogroll)

6. nbw napisał(a):
30 stycznia 2006, 01:46:57

Żeby przyjąć kogokolwiek, wpierw musimy odwiedzić dany adres, ocenić język, kulturę, ogólny poziom. Także wygląd, choć to mniej istotne (ważne, by w oczy nie kłuło). Część blogów zgłoszonych znamy, w inne trzeba się wczytać - to trwa. Pierwszego dnia po dodaniu zgłoszeń do serwisu dostaliśmy ok 150 propozycji. Dziennie dochodzi tego ok 30-40.

A do tego trzeba znaleźć czas na inne projekty, na własne rzeczy, życie, zmiany w samym systemie (przed chwilą został dodany spersonalizowany reader, wkrótce dodamy trochę więcej ciekawych funkcji) i pomyśleć czym nowym zaskoczyć użytkowników oraz zająć się innymi naszymi projektami, bo 10p to pierwszy z co najmniej 3 projektów spod znaku GC, które pokażą się w tym roku. Przy czym jeden już na wiosnę.

Serwis jeszcze nie jest gotowy na naprawdę szeroką reklamę, ale myślimy o tym. Kolejnym krokiem, który nastąpi w najbliższych dniach będzie wprowadzenie banerów na strony zrzeszone (o czym jiobel, wiesz ;)

Fajnie byłoby się zwolnić z pracy, która zżera nam 8 godzin dziennie, i zająć się takimi projektami full-time, ale wtedy musielibyśmy wprowadzić jakieś reklamy, a to pewnie by się spotkało z opozycją ze strony użytkowników (że niby ich kosztem chcemy kokosy zrobić).

A samo 10przykazan? Czy faktycznie zrzesza najlepsze blogi? Jest to subiektywne odczucie. 9rules również nie zrzesza najlepszych. Są to raczej blogi, od których najlepiej zacząć, by pozbyć się przekonania, że blogosfera to tylko o tym co na obiad było pisze.

Być może nie powinienem tego mówić, jako autor, ale w sumie - sam jestem blogowiczem i stwierdzam, że ukazanie się 10p jednak zmieniło coś w blogosferze. Ktoś tam pisze, że czuje się za słaby na 10p, ktoś inny krytykuje, ktoś pisze otwarcie, że liczy, że go wkrótce dodamy, że w sumie pisze dobrze itd. Spotykam się z głosami, że ludzie dzięki 10p trafiają na ciekawe rzeczy, odpowiedzi na swoje pytania. Nawet moja siostra, która była mocno antyblogowa, obecnie zagląda na serwis i podczytuje.

Nie chciałbym tylko, by dostanie na 10p stało się celem samym w sobie, bo w całej zabawie nie o to chodzi. Jak podaliśmy w 6tym przykazaniu:

"Dbaj o swoje relacje z innymi

Kluczem do zrozumienia istoty blogowania, jest zrozumienie siły wzajemnych powiązań i relacji między autorami i ich blogami. Komentarze to jedna z pierwszych – i podstawowych – form wzajemnego poznawania w świecie blogów. To na ich podstawie autorzy decydują, czy warto wejść w bliższe relacje.

Może to się wydać dziwne, ale ludzie potrafią znaleźć tu swoją drugą połówkę, znajomych, a nawet wspólników. Tak – między innymi – powstała grupa Generated Content i serwis 10przykazan.com"

I w tym kierunku będzie się rozwijał serwis - by możliwie najlepiej integrować blogosferę, ukazując to, w czym jest silna i co ją tworzy - ludzie i ich wzajemne relacje.

7. Al. napisał(a):
30 stycznia 2006, 13:12:09

W takim razie życzę sukcesów i dalszego rozwoju.
I może nawet sama zacznę podczytywać ;]

Dodaj komentarz: