Z wieczornych irytacji

28 lutego, 2006

Może na początek sobie coś wyjaśnijmy. Piszę tego bloga, bo chcę go pisać. Nie mam zamiaru patrzeć na to, czy komuś się podoba, że piszę tu o śniadaniu_kolacji, pseudo-filozoficznych wywodach, moich przemyśleniach, technicznych zagadnieniach. Że robię tu swoisty misz-masz. To ja za to miejsce odpowiadam i ja markuję swoim imieniem, nazwiskiem, albo jak kto woli pseudonimem. Więc, za przeproszeniem, Tobie nic do tego. Nie podoba się, nie czytaj, ale nie krytykuj mnie ciągle za to, że Tobie coś nie odpowiada, nie podoba się, nie pasi. Jeśli rzeczywiście tak jest, to dlaczego ciągle tu jesteś? Paranoja? Owszem.

Krytykujesz moje prace graficzne. Ok – nie podobają Ci się. Mówisz, że lepiej byś to zrobił – zrób. Mówisz, że to, to i to jest nie w tym miejscu – pokaż mi, jak powinno być. Może na przyszłość zapamiętam i nie popełnię tego samego błędu, skoro błędem szczegół ów nazywasz.

Mówisz, że określam się mianem grafika. Nie – uważam jedynie, że lubię coś robić w tej dziedzinie. Niektórzy lubią kodować, inni pisać, ja lubię ilustrować. Chyba nie zabronisz mi, prawda? A może jednak – znając życie.

Podsumowując: czytać nie mam zamiaru Twojego n-tego maila, wiadomości na Jabberze. Chcesz mnie krytykować – zrób to w tym miejscu, pod tą notką. Pokaż swój Mount Everest możliwości. Pokaż jaki ty jesteś spoko!, a jaki ja nie. Zapraszam, naprawdę Cię nie zbanuję, nie usunę komentarza i nie będę płakać tysiącem łez przez to.

Komentarze do wpisu "Z wieczornych irytacji":

1. Puck napisał(a):
28 lutego 2006, 23:51:41

Nie podoba mi się czcionka u Ciebie. ;)
BP, NMSP

Dodaj komentarz: