Zastanawiam się od dłuższego czasu, czy rzeczywiście moje plany na życie się spełnią. W poprzedniej notce pisałem, że poszukuję studiów, gdzie czegoś mógłbym się nauczyć, jeśli chodzi o grafikę. Szczerze powiedziawszy – nie dostałem żadnej konkretnej, a tym bardziej zadowalającej odpowiedzi. Dlaczego – bo to wszystko są półśrodki. Dlaczego w Polsce nie ma na kierunku Informatyka specjalizacji Grafika/Projektowanie Graficzne? Tak dużo mamy w naszej ojczyźnie mamy dobrych, wykształconych i wiedzących co i jak grafików? Wątpię.

Co z tego, że uczelnie oferują mi licencjaty, dyplomy, etc. skoro dalej pozostanę zwykłym szarym człowieczkiem, który wszystkie i tak będzie musiał się nauczyć w domu? Czym się pochwalę przed moim, zakładając, przyszłym pracodawcą? Internetowym portfolio i dyplomikiem?

Gdzieś czytałem, że w Polsce (konkretna sytuacja) poszukuje się grafików do zaprojektowania serwisu internetowego. To oprócz wykształcenia (ale gdzie, jak zdobytego?!) wymaga się znajomości bardzo dobrej HTMLa, PHP, etc. co jest zupełną abstrakcją. Jeśli już, to wolę się znać bardzo dobrze na czymś konkretnym niż, jeśli mam się znać na bardzo wielu rzeczach, ale tylko tak troszkę. Logiczne, prawda?

Czytałem gazety z ogłoszeniami. Poszukuje się ludzi od administracji sieci, programistów, monterów, elektryków, mechaników. W całej tej gromadzie jedno małe, tandetnie przygotowane ogłoszenie, że firma poszukuje grafika. Dlaczego? Tutaj pojawia się pytanie, na które nie znam odpowiedzi jeszcze, a ową poznam dopiero wtedy, gdy będzie trochę późno. Więc – jeśli jakimś cudem wykształcę się w tym kierunku jaki sobie wymarzyłem, to czy zdobędę pracę? A jeśli ową znajdę, to czy z tego będą jakieś porządne pieniążki (w sensie nie od 1. do 1. jak to zwykło być w polskich rodzinach)?

Tymczasem nie pozostaje mi nic innego, jak uzbierać na kilka książek, udać się do Empiku i zakupić owe. Wieczorem, każdego dnia tygodnia otworzyć i uczyć się, uczyć się i jeszcze raz uczyć. Może coś ze mnie jeszcze wyrośnie. ;-)

Komentarze do wpisu "Wątpliwości moje, a moje plany – przyszłościowo?":

1. sharnik napisał(a):
31 maja 2006, 13:40:56

Zastanawiałeś się czy nie skupić się na części "grafik", a nie na części "komputerowy" i poszukać czegoś ciekawego na ASP, a nie na informatyce?

2. Błażej „jiobel” Stokwisz napisał(a):
31 maja 2006, 13:58:19

W takim razie po co zdawałem matematykę (i tej się uczyłem w sumie najbardziej przez te 3 lata w liceum) na maturzę? Żeby móc się dostać na te kierunki informatyczne. Nie przyszło mi do głowy, że nie ma specjalizacji Grafika Komputerowego.

Poza tym – na ASP nie nauczą mnie, jak ładnie składać tekst do druku (czyli obsługi „fajoskich” programów do tego przeznaczonych), jak i do czego używać dostępnych palet kolorów (RGB, CMYK, LAB, etc.) i wreszcie – jak dobrze (w sensie prawidłowo) budować serwisy internetowe (czyli też nie nauczą komunikacji między koderem, a grafikiem). Nie nauczą mnie też wielu innych rzeczy.
Drugi problem – żeby dostać się na ASP (jeśli mnie pamięć nie myli) trzeba zdawać maturę z historii. Czyli już na samym wstępie odpadłem.

Na koniec, ale nie kończąc. Mamy XXI wiek, wiek wąskich specjalizacji, nowych technologii i mediów. To mówi samo, za siebie (myślę)…

A co byś np. zaproponował sharnik na ASP? Prawdę mówiąc przeglądałem tylko kierunki tam oferowane, więc mogłem minąć właśnie coś ciekawego…

3. sharnik napisał(a):
31 maja 2006, 14:13:08

Rzeczywiście, żeby się zdawać na ASP to trzeba się zupełnie inaczej nastawić. Historia sztuki, teczki z rysunku, takie tam. Ale jeśli naprawdę poważnie traktujesz studia, jeśli naprawdę chcesz się tam nauczyć czegoś przydatnego, to bym na Twoim miejscu się poważniej przyjrzał także ASP.

Mam znajomego na poznańskim ASP na kierunku bodajże 'grafika - komunikacja wizualna' i pamiętam, że Photoshopa wałkowali od pierwszego roku, Flasha chyba na drugim. Znajomy, mimo że komputerowo dość niekumaty tworzy całkiem fajne rzeczy i jestem w stanie się założyć, że z takim artystycznym wykształceniem z 'komunikacji wizualnej' i samemu wyrobionym pojęciem specyfiki medium jakim jest Internet byłby całkiem niezłym projektantem.

Na stronie wydziału grafiki poznańskiego ASP - http://grafika.asp.poznan.pl/index.html z lewej strony masz listę pracowni, po kliknięciu pokazują się projekty jakie studenci mieli zrobić na zaliczenie. Taka informacja może być dość poglądowa.

Od razu zaznaczam, że grafikiem nie jestem, ale po prostu na moich informatycznych studiach zorientowałem się, że wszystko czego się uczę to uczę się sam, a części informatycznej zawodu grafika łatwiej się chyba nauczyć samemu (internet) niż części, z braku lepszego słowa, artystycznej.

4. Riddle napisał(a):
31 maja 2006, 18:27:11

Jioblu drogi, a może wejdziesz w jakąś spółkę ze znajomymi / przyjaciółmi / funflami ze szkoły, którzy PHP albo inne JSy czy XHTMLe znają? Wtedy paczką szukacie / dostajecie zlecenia, a Ty nie musisz zjadać zębów na czymś co Cię kompletnie nie dotyczy…

5. Błażej „jiobel” Stokwisz napisał(a):
31 maja 2006, 18:32:22

Sharnik:
Bardzo ciekawe to jest. Muszę poszukać jeszcze, poczytać, może coś znajdę dla siebie tam. Nie przypuszczałem nawet, że coś tekiego w ogóle istnieje w tej całej Polsce. Dobrze jednak mówiłem i przypuszczałem – za szybko szukałem i coś przeoczyłem. Wielkie dzięki za pomoc.

Riddle:
Może kiedyś mnie ktoś przyjmie do studia. Wtedy jeszcze łatwiej by było. A teraz muszę podszkolić się i rozwinąć warsztat, żeby w ogóle móc śnić o takim rozwiązaniu. :-)

6. citydesign napisał(a):
03 czerwca 2006, 22:50:37

Tez to mialem jakis czas temu - nie znalazlem nic ciekawego w 3miascie co by bylo zwiazane z projektowaniem graficznym przy uzyciu takiego narzedzia jak komputer. Teraz, jestem na II roku e-biznesu na Akademii Morskiej w Gdyni. Ale na ASP otworzyli ostatnio projektowanie graficzne i jest tam.. to wszystko czego chcialbym sie uczyc... i mozliwe ze tam kiedys sie wybiore jeszcze. Zaoczne, 7000zł za rok, ale chyba warto co? :)

Dodaj komentarz: