Trzy razy nie
15 stycznia, 2008
Święto Trzech Króli - dniem wolnym od pracy. Domaga się tego Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi i zapowiada przygotowanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.
jiobel@generatedcontent.com
Święto Trzech Króli - dniem wolnym od pracy. Domaga się tego Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi i zapowiada przygotowanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.
Drażni mnie ten cały społecznościowy Internet.
Idąc przez miasto zastanawiam się, co zrobić, żeby nie zasnąć. Mijane witryny sklepowe, w których stoją i stać muszą plastykowi ludzie nie sprawiają, że spać się nie chce. Tym bardziej swoją monotonią przyczyniają się do chęci zaśnięcia. Przygaszone światła podkreślające ubiór i posturę, którą sobą prezentują owe postacie. Ciekawe, czy i oni się zastanawiają „po co, dlaczego i czemu ja?” – w końcu podobno każdy to robi. I nie jest ważnym, że ludzie są różni – duzi, mali, głupi, ponad miarę rozwinięci. Są też tacy, których nazwać z czystym sumieniem można plastykowymi. Czemu?
Mijanie ludzi sprawia mi kłopot. Nieuśmiechnięci, brudni czasem i śmierdzący, z widocznym zmęczeniem na twarzach. Wyjątkiem są bramy w kamienicach, gdzie widać zachodu wpływ. Nowiutkie dresy, rozchodzące się zapachy wód toaletowych namiętnie kopiowanych w domach tureckich przemytników zakupione na bazarku za rogiem, a i uśmiech nie jest taką rzadkością, jakiej można by się spodziewać. Alko&drags i świat się kręci. Dosłownie, lub nie…
Miasto zamarło. Za lustro moje spojrzenie nie dochodzi. Ty stoisz tam i próbujesz znaleźć swoje odbicie.
Dokończ za mnie…